Tym, którym kazano zdychać

Uroczystość Wszystkich Świętych. Czas, w którym dominują rozmyślania o tych, którzy z ziemskiej doczesności zdążyli przenieść się już na łono Abrahama. Odwiedzamy groby bliskich, czasem groby znanych osobistości. Zapalamy też znicze na zapomnianych mogiłach, bo przykre to, gdy zmarły nie ma nikogo, kto by zapalił mu świeczkę, nieprawdaż? Sam nie chciałbym być nieszczęsnym lokatorem cmentarnej kwatery, o której nikt nie pamięta. Wolałbym taką, na której na co dzień leżą kwiaty, a zapach spalonych knotków czuć już z oddali.

Jednak istnieje dla mnie coś dużo smutniejszego niż zapomniane groby. To ci, którzy umarli, ale nie mają nawet swojego nagrobka. A właściwie jeszcze smutniejsza jest sytuacja tych, którzy nie dość, że nie mają swojego nagrobka – nie dane im było nawet umrzeć. Kazano im po prostu zdychać.

Mocne słowo? Znam mocniejsze: Hołodomor. Na sam jego dźwięk plecy przeszywa mi trupi dreszcz a oczami wyobraźni widzę wiejącą upiornym zimnem, wysysającą życie bezcielesną zjawę. Ale nie to jest przerażające. Przerażające jest to, że termin ten nie opisuje fikcji….

Wielki Głód (Hołodomor)

Związek Radziecki, głównie tereny Ukrainy, rok 1932. Po rewolucji w 1917 i przejęciu siłą władzy przez Bolszewików, po wprowadzeniu terroru na masową skalę i systemu GUŁag-ów, przymusowa kolektywizacja wsi  przechodzi w ostateczną fazę. Budzi to bunty chłopów, szczególnie tych najbardziej energicznych, z żyznej Ukrainy. Stalin jednak ma plan: stuprocentowy komunizm. Kontyngenty płodów rolnych z kołchozów mają wynosić 100%. Nie oddałeś wszystkiego? Kara śmierci.

W okresie 1932 – 33 w ZSRR (a szczególnie na Ukrainie) z głodu umarło wg różnych szacunków 6 – 10mln ludzi. Oto Wielki Głód (Hołodomor).

Wielki Skok Naprzód

Chińska Republika Ludowa, rok 1958. Po przyjęciu przez Komunistyczną Partię Chin polityki „trzech czerwonych sztandarów”, kolektywizacja wsi przechodzi w ostateczną fazę. Jakiś bunt? Spokojnie, Mao ma plan: stuprocentowy komunizm. Kontyngenty płodów rolnych – 100%. Nie oddałeś wszystkiego? Kara śmierci.

W okresie 1959 – 61 Chińskiej Republice Ludowej z głodu umarło wg różnych szacunków 10 – 43 mln ludzi. Oto głód w wyniku polityki Wielkiego Skoku Naprzód.

Osobiście uważam te dwa wydarzenia za największe ludobójstwa w dziejach świata. Ludobójstwo w białych rękawiczkach, bez rozgłosu, pomału. Taka śmierć z głodu, siedząc gdzieś w izbie i wyglądając za okno, to najbardziej bezsensowna i uwłaczająca śmierć, jaką mogę sobie wyobrazić. Nie umierali za sprawę, nie umierali za kogoś. W zasadzie w ogóle nie umierali. Po prostu zdychali – powoli i masowo.

Jak do tego doszło?

Przyczyny Wielkiego Głodu są powszechnie znane. Komunistyczny aparat przemocy, przymusowa kolektywizacja, kara śmierci za nieoddanie wszystkich płodów rolnych i całego pożywienia. O tym nie chcę pisać, o tym można przeczytać w źródłach na ten temat (na dole). Mi przede wszystkim spać nie pozwala pytanie: jak to się stało, że taki zbrodniczy reżim w ogóle zaistniał? Przecież nie stało się to w jedną noc. Nawet nie w rok, ani dziesięć. To musiał być proces długotrwały.

Stalin, gdy obejmował stołek przywódcy sowieckiej Rosji, otrzymał w spadku już mocno zaawansowany aparat terroru. Kto więc był przed Stalinem? Lenin – stworzył podwaliny zbrodniczego państwa komunistycznego. Dzierżyński – twórca krwiożerczej Czeka (później NKWD) i systemu łagrów. A kto przed nimi? Marks  – twórca ideologii, na której się opierali. Sięgam już głęboko w XIX wiek. Ale na czym Marks oparł swoją doktrynę? Musiał oprzeć ją, tak jak opiera się każdy totalitaryzm, na kłamstwie…

Zbrodnia zaczyna się od kłamstwa

Według Dostojewskiego zbrodnia zaczyna się od kłamstwa. W powieści Zbrodnia i Kara główny bohater, Raskolnikow, jasno tłumaczy sobie, że zabija lichwiarkę z pobudek szlachetnych, bo tak trzeba dla dobra społeczeństwa – a więc w zasadzie to nie zbrodnia. W rzeczywistości jednak robi to szczuty frustracją spowodowaną jego ciężką sytuacją materialną – w kontraście do osób, które uważa za gorsze od siebie, a którym wiedzie się lepiej.

Jordan Peterson w swojej książce 12 Rules For Life: An Antidote to Chaos pisze „(…) tyrania żywi się kłamstwami.” (tłumaczenie z j. angielskiego jest moje). Cóż, to truizm tak wielki, że aż chyba uśmiechasz się z politowaniem, że posłużyłem się tu cytatem. Ale zdanie to ma swoją pierwszą część i w całości brzmi: „Gdy masz coś do powiedzenia, milczenie jest kłamstwem – a tyrania żywi się kłamstwami”.

To zdanie utkwiło mi w pamięci jak drzazga pod paznokciem. Ileż to razy w życiu wiedziałem, że powinienem zareagować w obliczu kłamstwa, obłudy, zła. I ileż to razy nie reagowałem. Czy wolno mi myśleć, że moja obojętność nie będzie miała swoich konsekwencji? Czy wolno mi myśleć, że XX-wieczne piekło było już tym ostatnim?

Miliony…

Miliony osób zagłodzone, a ręce oprawców czyste… Tylko nieliczne państwa (w tym III RP) uznają Hołodomor za ludobójstwo. Bo jak tu uznać, kiedy nie strzelano, nie wsadzano do komór gazowych. Sami przecież pomarli w swoich domach! Może popełniono jakieś błędy i gospodarka się posypała, ale żeby celowo? Toż to na pewno nie, przecież chciano dobrze! Przecież komunizm to piękna idea, tylko ją źle wprowadzono w życie. Przecież Marks miał rację, tylko źle go zrozumiano…

Tyrania żywi się kłamstwami. I od kłamstwa wszystko się zaczyna. Niech zatem prawda o tych, którzy pomarli wskutek Wielkiego Głodu czy Wielkiego Skoku Naprzód nigdy nie pójdzie w niepamięć. Tym, którym kazano zdychać, zapalam dzisiaj świeczkę. Pamiętamy!

 

 

Na zdjęciu poniżej: pomnik Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli.

 

Źródła

Wielki Głód na Ukrainie – Strefa Historii (Uwaga: drastyczne zdjęcia!)

Wielki Głód na Ukrainie – Wikipedia

Relacja ocalałej z Wielkiego Głodu na Ukrainie

Wielki Skok Naprzód – Wikipedia

Great Chinese Famine – Wikipedia

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *